Dziś, po długiej przerwie postanowiłem cos nie co pośmigać. W sumie to nic szczególnego ale zawsze to parę km. Po szkole przyszedłem do domu i długo się nie zastanawiając czy iść czy może nie, szybko się przebrałem i wyszedłem na rower. Przez Podłęże i Sobieski pojechałem na Jeleń i zalew Dziećkowic, a z powrotem znowu przez Jeleń, gdzie była mała przerwa techniczna :)) I potem przez las bez oświetlenia, juz bocznymi drogami do domu :) Niby niewiele, a cieszy :D kolka fotek :) levelek =)