Dziś sobie pojechałem do Tych tamtych. Spokojnie nigdzie się nie spiesząc. Jechałem sobie przez Imielin, Bieruń kilka wsi aż dojechałem do Tych tamtych. Byłem tez pod fabryką Fiata. Wracałem przez Lędziny, Mysłowice do Jaworzna. W drodze powrotnej zahaczyłem o zalew Wesoła no i było by na tyle :) aaa zapomniał bym przed domem złapałem kapcia :D
Dziś pojechałem najpierw do biblioteki zapłacić kare xD żenada człowiek chce książkę przeczytać i jeszcze kare musi płacić . Następnie do domu przebrać się zabrać jakieś drobne, coś do jedzenia ,zapasowa dętkę i w drogę. Postanowiliśmy z Piotrkiem że pojedziemy nad zalew Chechło tam krótka przerwa,chyba z godzinę siedzieliśmy. Następnie przez Trzebinie,Luszowice, Góry Luszowskie do Ciężkowic nad Żabnik. Z Żabnika już główna droga do domu.
Już 100km w SPD. Dziś wybrałem sie przez kamieniołom na Pieczyska tam wykonałem telefon do Kuby, zapytaniem co by powiedział na wspólne "pedałowanie". Zgodził sie wiec wróciłem sie na Długoszyn no i już razem pojechaliśmy do Kazimierza Górniczego. Tam troszkę posiedzieliśmy no i do domu. Ale to nie koniec Van prosił mnie żebym wyjechał przed niego bo nie chce mu sie wracać samemu z Chrzanowa no i takim to sposobem wyszło 55km :)
Nie wiem co napisać. Powiem tyle uczyłem sie dziś jeździć w SPD-kach zaliczyłem jedna glebe na piasku bo zapomniałem sie wypiąć. Na ciele brak jakichkolwiek śladów po upadku.
Dziś zrobiłem 131km na dobry początek lipca. Jest to mój pierwszy tak długi dystans i to samotnie xD.
Trasa: Jaworzno-Bukowno-Olkusz-Biały Kościół-Wielka Wieś-Kraków-Zabierzów-Krzeszowice-Trzebina-Chrzanów-Jaworzno Do Krakowa śmigałem DK94 a z powrotem DK79