A dziś plany były zacne
Sobota, 9 lutego 2008
· Komentarze(9)
Kategoria długie wycieczki, z kimś, Luty, szosa, teren
A dziś plany były zacne Katowice Będzin niestety sie nie udało a szkoda...
Problemy zaczęły sie już w Sosnowcu Piotrek ma kapcia wiec jedźmy do wulkanizatora 5 zł niema no ale dobre po przejechaniu 500m zaczęło mu schodzić powietrze wracamy z powrotem okazało sie ze w innym miejscu dziura :/ kolejne 5zl poszło sie pieprzyc... jeszcze (szef) zaczyna nam to mówić ze on ma w 4 literach takie usługi :/ ze jego warsztat to tak jak salon mercedesa... Ok 12 wyjechaliśmy z Sosnowca do Katowic kawałek droga ekspresowa :] w Katowicach trzeba sie dobrze orientować w terenie :) pojechaliśmy na dworzec na hamburgera bo tyle zostało nam pieniędzy :/ ale sie podzieliliśmy po naszym obiedzie jedziemy w kierunku Jaworzna oczywiście nie tam gdzie trzeba skręciliśmy i jesteśmy na 3 stawach :/ ale kij z tym Piotrkowi zaczyna schodzić powietrze tym razem z przedniego kola <sciana> kasy brak do domu coś kolo 30 km hehe z buta nie bardzo :) wiec zrobiliśmy przekładkę i ja wróciłem do Jaworzna na meridce a on autobusem za 1.60 i ze starym rowerkiem :) to ja wydostałem sie z tych Katowic i postanowiłem wracać przez Mysłowice na Wysoki Brzeg i tak do Jaworzna. Wiedziałem ze to jedna jedyna szansa jechać na jego Meridce wiec na zalane gdzie udało mi sie ubrudzić śnieżynkę ciesze sie ze tego nie widział a by było darcie xD
oto kilka fotek nie najlepszej jakości ale nie stać mnie na lepszy aparat xD
Katowice


śnieżynka xD


azbest87 to dla ciebie :)

i to bylo by na tyle ;)
Problemy zaczęły sie już w Sosnowcu Piotrek ma kapcia wiec jedźmy do wulkanizatora 5 zł niema no ale dobre po przejechaniu 500m zaczęło mu schodzić powietrze wracamy z powrotem okazało sie ze w innym miejscu dziura :/ kolejne 5zl poszło sie pieprzyc... jeszcze (szef) zaczyna nam to mówić ze on ma w 4 literach takie usługi :/ ze jego warsztat to tak jak salon mercedesa... Ok 12 wyjechaliśmy z Sosnowca do Katowic kawałek droga ekspresowa :] w Katowicach trzeba sie dobrze orientować w terenie :) pojechaliśmy na dworzec na hamburgera bo tyle zostało nam pieniędzy :/ ale sie podzieliliśmy po naszym obiedzie jedziemy w kierunku Jaworzna oczywiście nie tam gdzie trzeba skręciliśmy i jesteśmy na 3 stawach :/ ale kij z tym Piotrkowi zaczyna schodzić powietrze tym razem z przedniego kola <sciana> kasy brak do domu coś kolo 30 km hehe z buta nie bardzo :) wiec zrobiliśmy przekładkę i ja wróciłem do Jaworzna na meridce a on autobusem za 1.60 i ze starym rowerkiem :) to ja wydostałem sie z tych Katowic i postanowiłem wracać przez Mysłowice na Wysoki Brzeg i tak do Jaworzna. Wiedziałem ze to jedna jedyna szansa jechać na jego Meridce wiec na zalane gdzie udało mi sie ubrudzić śnieżynkę ciesze sie ze tego nie widział a by było darcie xD
oto kilka fotek nie najlepszej jakości ale nie stać mnie na lepszy aparat xD
Katowice


śnieżynka xD


azbest87 to dla ciebie :)

i to bylo by na tyle ;)


