Wpisy archiwalne w kategorii

Styczeń

Dystans całkowity:114.10 km (w terenie 42.00 km; 36.81%)
Czas w ruchu:05:38
Średnia prędkość:20.25 km/h
Liczba aktywności:4
Średnio na aktywność:28.53 km i 1h 24m
Więcej statystyk

Dziś rano wybraliśmy sie z Vanem

Niedziela, 27 stycznia 2008 · Komentarze(7)
Dziś rano wybraliśmy sie z Vanem i Witkiem do Mysłowic ok. Godziny 10 mieliśmy sie spotkać z Witkiem koło elektrowni. Po czym ruszyliśmy w kierunku brzezinki do Mysłowic mieliśmy kilka przystanków po drodze. Ogólnie droga bardzo fajna nie było zaciepło ale jechało sie dobrze. Praktycznie wszystkie światła jakie były po drodze przejeżdżaliśmy na czerwonym xD (jak to chłopacy powiedzieli rowerowi wariaci) wycieczka sie udała a teraz zaczął zaś śnieg padać :/... co za pogoda..







a tak teraz wyglada Jaworzno :)

Godzina 12:40 dzwoni van żeby

Sobota, 26 stycznia 2008 · Komentarze(5)
Godzina 12:40 dzwoni van żeby wyskoczyć gdzieś na chwilkę na miasto pośmigać...dlaczego nie :) Ale strasznie wiało wiec zrobiliśmy cos kolo 6km ale po południu nudy w domu wiec zgadaliśmy sie z Piotrkiem na gg żeby iść na rower i ok 15:30 wyruszyliśmy w kierunku Jelenia jak to mi potem tata powiedział byliśmy w byłym "ośrodku wczasów Niedzielnych Tarka" xD spowrotem wracaliśmy przez Byczynę na Jeziorki bardzo fajna droga i tak aż do Wilkszyna po czym kolo szpitala Van pojechał do swojej babci a ja do babci i dziadzia xd hehe...



zapomniał bym powiedzieć Van pożyczył mi tego jak on to powiedział "staruszka" który jest w lepszej kondycji niż mój...










sorki za fotki ale lepszych nie ma

Wiosenka zawitała do Jaworzna,

Środa, 23 stycznia 2008 · Komentarze(8)
Wiosenka zawitała do Jaworzna, dlatego nie tracąc ani chwili czasu wyciągnąłem vana na rowerek. Właściwie to moja pierwsza przejażdżka w Nowym Roku, co za tym idzie postanowiłem sobie założyc BikeStats'a, więc witam wszystkich rowero maniaków.
Wyjechaliśmy sobie około 13, aby potaplać się w błotku . Trasę wymyślił van, w rezultacie czego po około 20 minutach już cały ubraźgrany byłem błotnikiem.... Cwaniak miał błotniki i rwał do przodu nie patrząc na kałuże. Objechaliśmy sobie, ogrzewani przez Słoneczko, Grodzisko, wykonaliśmy szybkie zjazdy z Okradziejówce..... Buuuu moja sigma nie działa ... i dalej lasem nad Żabnik. Potem sporo jazdy ścieżkami i nie ścieżkami w lesie.. Nałapaliśmy pełno syfu w koła. I potem już szybciutko na Sośkę i do domu. Bardzo fajnie się dziś jeździło =)