Dziś najpierw zawieść wniosek o dowód, następnie szybkim tempem do Mysłowic sprawdzić ile będę jeździł na praktyki (szybciej niż autobusem) no i z powrotem do Jaworzna ale skręciłem w jakaś nieznana mi dotąd drogę i wyjechałem w lesie przy zbiornikach wodnych elektrowni, kilka fotek i dalej w drogę wyjechałem na Brzezince tam znalazłem fajne wzniesieni gdzie było widać ładnie Jaworzno. Po krótkiej sesji kierunek dom :)
Dziś tak się pałętałem bez celu. Najpierw pojechałem na Balaton tam przerwa i dalej w drogę do Chrzanowa tam kierowałem sie na Płaze no ale zaczął troszkę deszczyk padać no i sie wróciłem, troszkę pojeździłem po Chrzanowie. Z Chrzanowa szybkim tempem do Jaworzna, gdzie w Byczynie kierowałem sie na Groble pierwszy raz tam bylem no i powiem ze bardo fajne miejsce z Byczyny do JELENIA xD na Osadniki no a już stamtąd do domu :)
Dziś z Witkiem wybraliśmy się do Oświęcimia. Całkiem fajny wypadzik, pogoda troszkę nie dopisała, no ale trudno...Pierwsze 50km na A4 xD I kiedy Van będzie zdrowy trzeba jakąś setkę zrobić :)
postanowiłem sprawdzić mój rowerek no i jestem bardzo zadowolony z wyboru :). Może i mało km ale trzeba było sie uczyć :) dziś postanowiłem pojechać na zalew z myślą objechania go w kolo lecz nie udało sie... niestety no ale trudno wróciłem sie kawałek i przez pola wyjechałem w Chelmku no i już asfaltem do Jelenia przez Łęg do domu :) a tu jeszcze kilka fotek :)
Dziś po miesięcznej przerwie aż wstyd sie przyznać wybrałem sie na rower. Pogoda była wyśmienita :) Wyjechałem z domu ok 14 najpierw standardowo na tzw. zalane nastepnie udałem sie w kierunku wysokiego brzegu i tak wzdłuż torów jechałem w kierunku sosnowca pierwszy raz tą trasa :) wyjechałem hmm gdzieś w lesie ;d jak potem tacie powiedziałem okazało sie ze kiedyś była tam sortownia z kopalni czy coś :) tam po przerwie udałem sie w kierunku Długoszyna gdzie spotkałem kumpla z klasy i razem pojechaliśmy na sosine tam kilka kółeczek, podziwianie aut bo był zlot opla i oczywiście dziewczyn :D następnie ruszyliśmy w kierunku swoich domów przez gore piasku do centrum aż na podleze ale było troszkę za mało km i chciało mi sie jeździć wiec jeszcze namówiłem vana na kilka km :) Pojechaliśmy do Jelenia :d odwiedzić Witka tam byliśmy kilka min i spowrotem przez Sobieski na Leopold do Milosza i do domq :) dziś spotkałem wielu rowerzystów...:)
A dziś plany były zacne Katowice Będzin niestety sie nie udało a szkoda... Problemy zaczęły sie już w Sosnowcu Piotrek ma kapcia wiec jedźmy do wulkanizatora 5 zł niema no ale dobre po przejechaniu 500m zaczęło mu schodzić powietrze wracamy z powrotem okazało sie ze w innym miejscu dziura :/ kolejne 5zl poszło sie pieprzyc... jeszcze (szef) zaczyna nam to mówić ze on ma w 4 literach takie usługi :/ ze jego warsztat to tak jak salon mercedesa... Ok 12 wyjechaliśmy z Sosnowca do Katowic kawałek droga ekspresowa :] w Katowicach trzeba sie dobrze orientować w terenie :) pojechaliśmy na dworzec na hamburgera bo tyle zostało nam pieniędzy :/ ale sie podzieliliśmy po naszym obiedzie jedziemy w kierunku Jaworzna oczywiście nie tam gdzie trzeba skręciliśmy i jesteśmy na 3 stawach :/ ale kij z tym Piotrkowi zaczyna schodzić powietrze tym razem z przedniego kola <sciana> kasy brak do domu coś kolo 30 km hehe z buta nie bardzo :) wiec zrobiliśmy przekładkę i ja wróciłem do Jaworzna na meridce a on autobusem za 1.60 i ze starym rowerkiem :) to ja wydostałem sie z tych Katowic i postanowiłem wracać przez Mysłowice na Wysoki Brzeg i tak do Jaworzna. Wiedziałem ze to jedna jedyna szansa jechać na jego Meridce wiec na zalane gdzie udało mi sie ubrudzić śnieżynkę ciesze sie ze tego nie widział a by było darcie xD
oto kilka fotek nie najlepszej jakości ale nie stać mnie na lepszy aparat xD
Dziś postanowiłem sie z Piotrkiem wybrać na wycieczkę po okolicy :D Ode mnie z domu wyruszyliśmy w kierunku Jeziorek, po czym kierowaliśmy sie na Balin i Chrzanów. Z Chrzanowa na Oświęcim i tak aż do Libiąża, nastepnie skręciliśmy na Chełmek i już przez las do Jaworzna.
fotki takiej a nie innej jakości bo telefonkiem pśtrykane:p