Dawno już tu nic nie pisałem :D. A więc tak wyjechałem z domu po godzinie 16. Kierunek stadnina koni w Ciężkowicach. Następnie przez las nad zalew Sosina mało ludzi dziwne. Chwilkę posiedziałem i dalej w drogę xD pojechałem na Pieczyska a dokładnie do starej Cementowni, tam kilka forteczek. Z Pieczysk na Dobrą z Dobrej do Centrum, objechałem rynek i do domku
kilka fotek: i tyle :) słaba jakość ale fonem robione...
Wieczorkiem wybrałem sie na takie tam śmiganie po Jaworznie Trasa: Podłęże-Komuna-OST-Dąbrowa-Długoszyn-Szczakowa-Pieczyska-Ciężkowice-Jeziorki-Skałka-Centrum-Podłęże
Już 100km w SPD. Dziś wybrałem sie przez kamieniołom na Pieczyska tam wykonałem telefon do Kuby, zapytaniem co by powiedział na wspólne "pedałowanie". Zgodził sie wiec wróciłem sie na Długoszyn no i już razem pojechaliśmy do Kazimierza Górniczego. Tam troszkę posiedzieliśmy no i do domu. Ale to nie koniec Van prosił mnie żebym wyjechał przed niego bo nie chce mu sie wracać samemu z Chrzanowa no i takim to sposobem wyszło 55km :)
A po tej imprezie trzeba było jakoś wydostać sie z tego tłumu. Bardzo fajnie sie tak przeciskać rowerem miedzy ludźmi. Lecz nie obyło sie bez przykrego incydentu w rolach głównych mój rower i VW Vento. Kierowca tego auta najprawdopodobniej mnie nie zobaczył. Uszkodzony został tylko pedał, ale da sie jeździć a w aucie zderzak i halogen ale nie moja wina tylko tego pana :D w domu byłem po 1:30